Szefowe resortów MNiSW i MEN na VI Kongresie Kobiet

Home / Aktualności / Szefowe resortów MNiSW i MEN na VI Kongresie Kobiet

Szefowe resortów MNiSW i MEN na VI Kongresie Kobiet

W piątek 9 maja podczas VI Kongresu Kobiet odbyła się dyskusja panelowa pod tytułem “inNOWatorki”, nad którą patronat sprawowało MNiSW. W sesji udział wzięły profesorki-wynalazczynie Grażyna Ginalska, Maria Siemionow i Agnieszka Zalewskaoraz kobiety związane z transferem technologii i przedsiębiorczością Jane Muir i Kamila Sidor. Mimo tytułu innowacjom poświecono stosunkowo niewiele uwagi, zdecydowanie więcej miejsca zajęły zagadnienia związane z karierą kobiet w nauce.

We wstępie ministra prof. Lena Kolarska-Bobińska przedstawiła statystyki dotyczące liczebności kobiet na poszczególnych szczeblach kariery naukowej i w różnych typach uczelni. Z danych tych wynika znaczący wzrost udziału studentek w ogólnej liczbie studiujących na wszystkich kierunkach. Jednocześnie na etapie doktoratu i habilitacji następuje stopniowe zmniejszanie się udziału kobiet. Stanowią one jedynie 21% profesorów i 12% rektorów. Kobiet jest zdecydowanie mniej na kierunkach STEM (science, technology, engineering, and mathematics), rzadziej kierują zespołami naukowymi i rzadziej uzyskują granty aniżeli ich koledzy (Zwróćmy uwagę, że dysproporcja ta jest w szczególności widoczna w konkursach przeznaczonych dla badaczy z dużym doświadczeniem, co wynika ze stosunku liczbowego badaczy do badaczek na tych etapach kariery. W konkursach indywidualnych typu OPUS NCN, gdzie aplikują przeważnie doktorzy i doktorzy habilitowani, liczba kobiet dorównuje, a nawet przewyższa w niektórych panelach liczbę mężczyzn). Podsumowując statystyki, prof. Lena Kolarska-Bobińska oświadczyła, że nie stać nas jako kraju na utratę tak wielu talentów.Zachęciła kobiety do wspierania się nawzajem i budowania sieci znajomych i współpracownic, również za granicą. Powiedziała również, że nauka jest grą zespołową i czas indywidualnych odkryć już minął.

Profesor Zalewska skonstatowała, że nauka nie ma płci, i wskazała, co jej zdaniem może wspierać kobiece kariery:

  1. Przedszkola i żłobki dobrej jakości przy instytutach, które sprawią, że mamy nie będą się bały zostawiać tam dzieci
  2. Uelastycznienie czasu pracy, zwłaszcza w przypadku nauk doświadczalnych. Współczesne technologie umożliwiają zdalny udział w spotkaniach poprzez telekonferencje i opracowywanie wyników eksperymentów w domu, podobnie jak i przygotowywanie teksty. Dlatego też nie jest konieczna całodniowa obecność badacza w miejscu zatrudnienia.
  3. Mąż/partner angażujący się w opiekę nad dziećmi i rozumiejący charakter pracy naukowej
  4. Równe traktowanie dzieci niezależnie od płci, tzn. w procesie wychowania wsparcie i budowaniepewności siebie u dziewczynek tak samo jak u chłopców.

Prof. Zalewska wyraziła również nadzieję, że nie nastąpi feminizacja nauki jako niskopłatnego zawodu, tak jak miało to miejsce w przypadku nauczycieli.

Profesor Ginalska opowiedziała, że rozpoczęła prawdziwą pracę naukową kiedy dzieci podrosły, a jej odkrycia były możliwe dzięki temu, że we właściwym momencie zmieniła specjalność. Samodzielnie wychowywała dwójkę dzieci, podczas gdy mąż pracował w innym mieście. Odkrywczyni sztucznej kości twierdzi, że kiedy kobieta jest zorganizowana i pracowita, wówczas znajdzie czas na wszystko.

Profesor Siemionow podkreśliła, że sukcesy są wynikiem długoletniej pracy i otwarcia na przypadkowe szanse. W jej przypadku przełomowa operacja zwieńczyła ponad 20 lat przygotowań. Podkreśliła, że przyjeżdżają do niej świetnie przygotowane i kompetentne kobiety niebojące się ciężkiejpracy.

Ministra Lena Kolarska-Bobińska dodała, że swoje najlepsze teksty pisała nocą, gdy dzieci spały i ranem zanim wstały z łóżek.

Prelegentki były zgodne, ze kobietom często brakuje pewności siebie i przykładów kobiecych karier, do których mogłyby się odwoływać i na których wzorować. Jane Muir i Kamila Sidor mówiły o potrzebie prowadzenia warsztatów, na których kobiety uczy się wiary w siebie i wskazuje pozytywne przykłady.

Ministra zaleciła naukowczyniom organizowanie się i wspieranie przy wyborach do władz uczelni, wspieranie współpracownic i głosowanie na kompetentne kobiety.

Związek pełnienia przez kobiety funkcji opiekuńczych z wypadaniem kobiet z kariery naukowej i jej drastycznym spowolnieniem jest trywialnym i oczywistym faktem, dlatego też nie dziwi, ze debata o innowacyjności gromadząca kobiety sukcesu nie mogła ominąć tego tematu. Zaskoczyło mnie jednak to, że temat karier kobiet zdominował większość dyskusji. Wskazuje to na to, że zatrzymanie w zawodzie niemal połowy utalentowanych naukowców będzie wymagało autentycznej, a nie tylko deklaratywnej polityki prorodzinnej i wspierającej godzenie ról. Nie stać nas na marnowanie połowy talentów, szczególnie, że czas indywidualnych prac i jednoosobowych sukcesów już minął. A kobiety świetnie sprowadzają się w pracy kooperatywnej i zespołowej, często płacąc za to cenę pozostania w drugim szeregu i cieniu bardziej wyrazistych członków danej grupy badawczej.

Wyznania kobiet sukcesu, że ich osiągniecia były okupione nadludzkim wysiłkiem i pracą na dwóch etatach ponad miarę odbieram jako zasmucające. Czy wybitne umysły fizyczne czy historyczne muszą również być herosami życia codziennego, aby realizować swoje naukowe cele?

****

Podczas dyskusji z publicznością w ramach panelu poświęconego edukacji ministra Joanna Kluzik-Rostkowska. zapowiedziała zmiany w sposobie kształcenia przyszłych nauczycieli szykowanej we współpracy MEN z MNISW. Ministra podkreśliła również, że proces kształcenia, mimo iż jest zarządzany przez dwa różne ministerstwa, powinien być traktowany jako proces ciągły i spójny,  w związku z tym niezbędna jest ścisła współpraca obu resortów.

W ramach dyskusji z publicznością ministra Joanna Kluzik-Rostkowska spotkała się z silną krytyką ze strony nauczycieli i rodziców w związku z

  • opóźnieniami we wprowadzaniu edukacji seksualnej do szkół;
  • postępującą ingerencją Kościoła Katolickiego w realizację programu nauczania (w tym przystępowaniu państwowych szkół do nieznanych organizacji promujących niedoprecyzowane wartości rodzinne);
  • jakością i treścią lekcji religii;
  • brakiem zajęć z etyki;
  • sposobem prowadzenia zajęć z wychowania fizycznego i postępującą zapaścią kultury fizycznej u uczniów;
  • sposobem prowadzenia prac nad nowym elementarzem (brak wystarczających konsultacji) i jego konserwatywną formą osadzającą nauczyciela w tradycyjnej roli pod tablicą zamiast aktywizacji uczniów;
  • trybem prowadzenia rozmów na temat obowiązku szkolnego dla sześciolatków.

Ministra oświadczyła, że nie może wprowadzać zdecydowanych reform, ponieważ musi rozmawiać z reprezentantami różnych skrzydeł z prawej i lewej strony sceny politycznej.

Anna Muszewska

Contact Us

We're not around right now. But you can send us an email and we'll get back to you, asap.