Dialog obywatelski a ruchy nieformalne – relacja z 17 listopada 2014

Home / Aktualności / Dialog obywatelski a ruchy nieformalne – relacja z 17 listopada 2014

Dialog obywatelski a ruchy nieformalne – relacja z 17 listopada 2014

Subiektywna notatka ze spotkania “Dialog obywatelski a ruchy nieformalne” będącego trzecim z cyklu seminariów organizowanych w Kancelarii Prezydenta pod wspólnym hasłem „Jak poprawić jakość dialogu obywatelskiego w Polsce?”

Już we wstępie prowadzonym przez Edwina Bendyka (Polityka, Collegium Civitas) i Jana Jakuba Wygnańskiego (Stocznia) pojawiły się pytania o miejsce i rolę jaką mają pełnić ruchy społeczne. Czy obywatel jest postrzegany jako źródło problemów czy może też inspirować rozwiązania? Czy obecny model państwa umie skorzystać z ruchów obywatelskich? Zdefiniowane zostały 3 etapy rozwoju dialogu społecznego:

  •  komisje trójstronne
  • dialog z organizacjami pożytku publiczn
  • dialog, którego nazwy nie znamy, a który dotyczy relacji wielostronnych, nie zamykających się w tradycyjnej wizji kontaktów między formalnymi organizacjami a państwem.

Istnieją obawy o kierunek rozwoju i roli ruchów społecznych. Wypaczeniem ruchów obywatelskich byłaby vetokracja blokująca jakiekolwiek działania władzy. Włączenie potencjału jaki niosą w sobie aktywni obywatele jest też drogą zapobiegania buntowi – wentylem bezpieczeństwa. Istnienie ruchów nie unieważnia roli państwa, tylko wymaga zmiany modelu jego działania, tak, żeby wydajnie korzystać z wkładu ruchów.

Wymienione zostały niektóre z głośnych ruchów i akcji protestacyjnych. Socjologów zaskoczyło to, czym zajmują się ruchy obywatelskie, że potrzeby, których dotyczą rzadko odzwierciedlają oczekiwany zestaw tematów wynikających z piramidy Maslowa. „Nie przez kalorie wyciąga się z wykluczenia społecznego”. Godność to obszar, który jest szczególnie łatwopalny. Wynika z tego m.in. to, że wybuch może być wszędzie.

Omówiona została również dynamika rozwoju ruchów obywatelskich. Ruchy prostestu są głośniejsze i szybciej znikają. Ruchy oparte o pozytywną zmianę trwają dłużej, po fazie euforii pojawia się faza profesjonalizacji, żmudnej pracy. Liderzy w ruchach społecznych są płynnie zastępowani.

Przedstawione zostały modele działania Obywateli Kultury w Bydgoszczy, Obywateli Nauki i Porozumienia Ruchów Miejskich.

W wyżej wspomnianych wystąpieniach pojawiły się następujące myśli:

  1. Relacja władzy do społeczeństwa może ewoluować:
    • społeczeństwo obywatelskie w opozycji
    • społeczeństwo obywatelskie uzupełniające
    • społeczeństwo upodmiotowione
  2. Dla ruchów w mniejszych ośrodkach, inspiracja i model działania mogą przyjść z „centrali”, sprawić, że coś wydarzy się również na prowincji (Obywatele Kultury w Bydgoszczy). Czasem zaś prowincja działa autonomicznie i bywa dużo bardziej zaawansowana w działaniach (ruch miejski w Raciborzu!).
  3. NGO nie mogą iść do wyborów, ruchy obywatelskie owszem, i czasem z tego korzystają.
  4. Dostęp do informacji jest podstawą do komunikacji i realnych zmian.

Prezentację dotyczącą historii, celów i sposobu działania Obywateli Nauki przedstawił Marcin Grynberg, plik można obejrzeć tu.

Następnie odbyły się dyskusje w zespołach m.in. nad miarami sukcesu:

  •       Współdziałanie, aktywność, sprawczość.
  •       Tworzenie dialogu.
  •       Działanie.
  •       Budowanie sieci.
  •       Nowe cele pojawiają się w trakcie działania.

Prof. Jerzy Hausner apelował o dialog otwarty dla wszystkich chętnych. O państwo i władzę zainteresowane czymś więcej niż władzą samą w sobie. Podkreślał również marną jakość konsultacji społecznych, upadek trójstronnego dialogu, niemożność podnoszenia jakości kształcenia w obowiązujących ramach. Rozwiązaniem legislacyjnym powinny być:

  • ustawa o przedsiębiorczości publicznej,
  • poszerzenie instytucji mediacji poza sądową,
  • brak potrzeby definiowania czym jest ruch społeczny.

Dr hab. Agnieszka Graff przedstawiła przykłady ruchów feministycznych o różnym stopniu sformalizowania, obecnych w strefie publicznej od nieformalnej Manify po zorganizowany Kongres Kobiet i próbę rejestracji Polskiego Towarzystwa Nauk o Gender. Ruchy społeczne są często buntem przeciw społeczeństwu rynkowemu.

Prof. Radosław Markowski wykazywał, że sama aktywność nie musi się przełożyć na realną poprawę. Potrzeba więcej sformalizowania w ruchach społecznych, wiedzy eksperckiej. W konsultacjach społecznych występuje zwykle więcej niż jedna grupa interesów. Potrzebna jest edukacja odpowiedzialnych obywateli.

Pytanie o zakres i ewentualną potrzebę formalizacji oraz pytanie o polityczność/apolityczność ruchów społecznych wzbudziły ożywioną dyskusję.

Zarówno w kuluarach, jak i podczas dyskusji w zespołach Obywatele Nauki budzili duże zainteresowanie. Dzięki rozmowom z socjologami udało nam się usystematyzować naszą wiedzę o nas samych jako o ruchu społecznym. Jesteśmy ruchem pozytywnej zmiany i to wpływa na dynamikę naszego funkcjonowania oraz zyskuje nam sympatię przedstawicieli innych ruchów. To, że działamy publicznie i m.in. opiniujemy akty prawne świadczy o tym, że przeszliśmy już do fazy profesjonalizacji. Ruchy społeczne nie muszą się formalizować, żeby pełnić swoją rolę. Etap naszego rozwoju wskazuje również na to, że będziemy potrzebowali nowych liderów do realizacji coraz to nowszych celów – jako ruch społeczny czekamy na zmianę warty!

Doradca Prezydenta RP ds. społecznych, Henryk Wujec, wyraził zainteresowanie Kancelarii Prezydenta i samego Prezydenta tą nową domeną życia społecznego i obiecał kontynuowanie debaty, być może w Europejskim Centrum Solidarności.

 

Contact Us

We're not around right now. But you can send us an email and we'll get back to you, asap.