Komentarz ON do Białej Księgi Innowacji

Home / Analizy / Komentarz ON do Białej Księgi Innowacji

Komentarz ON do Białej Księgi Innowacji

Pod koniec września MNiSW opublikowało Białą Księgę Innowacji. We współpracy z organizacjami działającymi w obszarze innowacji stworzono szereg propozycji zmian skierowanych do przedsiębiorców, naukowców, inwestorów i administracji, które mają przyczynić się do podniesienia innowacyjności polskiej gospodarki.

Postanowiliśmy przyjrzeć się Księdze i skomentować niektóre przedstawione propozycje.

Interesujące i istotne z punktu widzenia rozwoju innowacyjnych firm i ich skłonności do inwestowania w projekty B+R jest uwzględnienie w dokumentacji konkursowej możliwości wprowadzenia do projektu etapu proof of concept, o budżecie nieprzekraczającym 20% wartości projektu (ale nie więcej niż 200-400 tysięcy złotych) i uwzględnienie możliwości rezygnacji z projektu po nieudanym etapie proof of concept bez konieczności zwrotu dofinansowania. To powinno zachęcić przedsiębiorców do eksperymentowania i podejmowania ryzykownych decyzji, jakie się wiążą z działalnością badawczo-rozwojową. Wydaje się dziwne, że w tej chwili nie mamy tego typu finansowania, podczas, gdy jest stosowane w programie SME Instrument Horyzont 2020, w ramach fazy I. Mamy za to „Szybką ścieżkę” NCBiR, która nie przewiduje „małych” pieniędzy na eksperymentowanie, a każe ryzykować przedsiębiorcom od razu na poziomie minimum 2 mln zł.

W Księdze podkreśla się potrzebę zwiększenia nacisku na realne wdrożenia i efekty prowadzonych projektów. Tu również warto zwrócić uwagę na działania okołokomercjalizacyjne i możliwość ich sfinansowania w trakcie trwania projektu, by zachęcić potencjalnych pierwszych odbiorców i rozpocząć dialog między naukowcami i przedsiębiorcami. Działania okołokomercjalizacyjne nie zostały jednak ujęte w Księdze.

Sporo miejsca poświęcono ochronie patentowej i o ile kwestia zwiększania świadomości i kształcenia w tym obszarze nie budzi wątpliwości, to na przykład sprawa realizacji zadań rzecznika patentowego przez radców prawnych i adwokatów już tak. Doświadczenia związane z nabyciem uprawnień do zgłaszania znaków towarowych pokazują, że to obszar nietrywialny i zdarzają się obecnie pomyłki oraz potrzeba powtórnego zgłoszenia. Jednak w tym obszarze jest taka możliwość, więc ryzyko nie jest duże, traci się co najwyżej czas. W przypadku patentów raz ujawnionych, nie można ich niestety „odujawnić”, bo przechodzą do domeny publicznej. Tu w razie przejęcia obowiązków przez radców i adwokatów spodziewamy się sporych turbulencji. Liczba godzin, jaką radcowie prawni realizują podczas studiów prawniczych i aplikacji poświęconych własności intelektualnej, jest znikoma. Tym czasem wiedza, jaką trzeba posiąść, by stać się rzecznikiem patentowym, to jakieś 1000 godzin zajęć. Poza tym trzeba mieć ogromną wiedzę fachową w dziedzinie, w której rzecznik się specjalizuje. Nie można na przykład być europejskim rzecznikiem, nie mając technicznego wykształcenia. A samo uzyskanie tytułu rzecznika europejskiego wiąże się często z wieloletnimi przygotowaniami i kilkukrotnym przystępowaniem do egzaminów, bo materia ta jest ogromnie złożona. Oczywiście, w przypadku rzeczników patentowych nigdy nie mamy pewności, że nasza sprawa będzie prowadzona rzetelnie, ale prawdopodobieństwo pomyłek jest dużo mniejsze, gdy mamy do czynienia z osobami, które specjalizują się w obszarze naukowo-technicznym patentu. A skutkiem mogą być utracone prawa własności, mniej przyznanych patentów, zmarnowana praca badaczy i wynalazki ujawnione w publikacjach nieudanych zgłoszeń.

Równocześnie w Białej Księdze znalazła się sensowna propozycja wprowadzenia specjalizacji sądów, które mają rozpatrywać jakże specyficzne sprawy związane z naruszeniem własności intelektualnej. Taka kumulacja kompetencji może przynieść dobre rezultaty. W praktyce odczuwa się brak sędziów, którzy mają głęboką wiedzę w zakresie własności intelektualnej.

Pojawił się też pomysł zniesienia lub obniżenia opłat za wnioski patentowe dla studentów i doktorantów, który w przypadku ochrony na rynku polskim wydaje się być nieuzasadniony, bo te opłaty są po prostu niewielkie. W przypadku zagranicznej ochrony patentowej trudno sobie wyobrazić, że nasi rodzimi studenci zostaną potraktowani w sposób ulgowy. Tu zatem warto rozwijać mechanizmy związane z uruchamianiem środków publicznych na ochronę patentową.

Księga podaje też pomysł urlopów na komercjalizację dla naukowców. Takie podejście raczej nie buduje rozwiązań systemowych i warte jest jeszcze przemyślenia pod kątem skuteczności i oddziaływań w długim okresie. Niezbędne są radykalne zmiany w modelu kariery naukowca uwzględniające nową ścieżkę rozwoju związaną z pracą w projektach B+R na rzecz przemysłu, trudną do połaczenia z dotychczasowym modelem naukowca, od którego wymaga się publikacji, cytowań i stopni oraz tytułów, a nie angażowania się w badania na rzecz przemysłu. Dziwi brak zapisu w Księdze na temat kierunku systemowych, a nie fragmentarycznych zmian.

Pojawiły się zapisy dotyczące zwiększenia atrakcyjności statusu CBR czy wprowadzenia statusu tzw. innowacyjnego przedsiębiorstwa, które owocowałoby wsparciem w postaci poręczeń, gwarancji i preferencji podatkowych. To wydaje się być interesujące dla przedsiębiorców rozwiązaniem, które może zachęcić do rozwijania nowych obszarów badawczo-rozwojowych, a to już wiąże się z włączeniem prac B+R w obszar działań strategicznych firm. Od dłuższego czasu mówi się też o nowej generacji specjalnych stref ekonomicznych. Księga też porusza ten temat przez propozycję włączenia przedsiębiorców działających w SSE do grup podmiotów uprawnionych do korzystania z ulgi B+R. To spojrzenie i działania w tym zakresie mogą przyczynić się do zwiększonej aktywności w obszarze działań badawczo-rozwojowych wśród przedsiębiorców.

Jest też sporo propozycji z obszaru finansów, podatków, sprawozdawczości. Ułatwienie ewidencjonowania i sprawozdawczości nakładów B+R przez przedsiębiorstwa jest jedną z bardzo istotnych kwestii. Obecnie opieramy się na międzynarodowych standardach rachunkowości, zatem wprowadzenie takich zapisów do ustawy o rachunkowości pozwoli zmniejszyć wątpliwości w kwestii np. kwalifikowalności w ramach prowadzonych prac B+R. Dobrym pomysłem jest też ułatwienie sprawozdawczości statystycznej podane na przykładzie formularza PNT-01, którego wypełnienie potrafi zająć tydzień, ze względu na obszerność wymaganych informacji. Warto, by zmiany szły w kierunku uproszczenia formularzy i zmniejszenia liczby wymaganych informacji. Cenne są też inicjatywy zmierzające do wyjaśnienia wątpliwości interpretacyjnych dotyczących zakresu przedmiotowego badań naukowych i prac rozwojowych z punktu widzenia systemu podatkowego, a jest to bardzo istotna kwestia w kontekście kwalifikowalności podatku VAT.

Biała Księga Innowacji zawiera propozycje stworzenia struktur organizacyjnych jednostek naukowych lepiej dostosowanych do realizacji ich misji. Proponowana reforma ma rozwinąć jednostki na przykład w kierunku rozwoju organizacji typu RTO (Research and Technology Organisation), która skupia swoje działania na prowadzeniu badań o charakterze aplikacyjnym czy też zmian, które doprowadzą do tego, że jednostki będą w stanie prowadzić duże interdyscyplinarne projekty. W kontekście RTO niezmiernie istotne jest dostosowanie regulacji prawnych, by mogły one bez przeszkód rozwijać swoją działalność B+R. Tworząc takie centra, warto przeanalizować organizacje analogiczne, które funkcjonują już od lat w Europie.

Ważnym aspektem jest też zwiększenie efektywności wykorzystania infrastruktury i usług badawczych w Polsce poprzez konsolidację bazy naukowo-badawczej, wsparcie systemowe funkcjonowania infrastruktur badawczych i potraktowanie tego zagadnienia w sposób systemowy i uzupełniający się. Wprowadzenie możliwości realizacji przedsięwzięć z zakresu dużej infrastruktury badawczej przez uczelnie i jednostki naukowe w formie spółek kapitałowych (także z ewentualnym udziałem przedsiębiorstw) pozwoli takim organizacjom na wykształcenie mechanizmów rynkowych do rozwoju i ułatwi dialog z biznesem oraz zmusi do poszukiwania takich obszarów, które mają rynkowe uzasadnienie do rozwoju.

Księga zawiera też propozycje związane z kształceniem, takie jak opracowanie aplikacyjnych i interdyscyplinarnych programów studiów doktoranckich, które skupią się na rozwiązywaniu konkretnych społeczno-gospodarczych problemów kraju, współfinansowanie staży naukowców w przedsiębiorstwach czy doktoratów przemysłowych, które sprawdziły się w wielu krajach Europy. Takie działania zawsze zbliżają do zrozumienia potrzeb i sprzyjają dialogowi między nauką i biznesem.

Nie do końca zrozumiała jest idea wprowadzenia ulg podatkowych dla przedsiębiorstw inwestujących w start-upy. To normalne działania biznesowe i wprowadzenie tu dodatkowych ulg może być po prostu niepotrzebne do rozwoju tego obszaru.

Również nie do końca zrozumiały jest zapis o stworzeniu mapy infrastruktury i usług badawczych w Polsce. Takie działania powinny się zacząć od zbadania faktycznej potrzeby rynkowej i odpowiedzi na pytanie o oczekiwania i ewentualne braki, w celu zweryfikowania faktycznego zainteresowania ze strony rynku i uzasadnienia tego działania.

Pojawił się też zapis dotyczący stworzenia portalu innowacji łączącego przedsiębiorców naukowców i inwestorów. Tego typu inicjatywy były już mnożone i wiele razy kończyły się fiaskiem. W celu moderowania współpracy należy raczej szukać dostępnych już i rozwiniętych kanałów komunikacji niż tworzyć nowe, bo prawdopodobieństwo porażki jest tu bardzo wysokie.

I na koniec niezaprzeczalnie istotne promowanie postaw innowacyjnych dzieci i młodzieży, w tym takich, które uczą zespołowej pracy i komunikacji, co w dłuższych okresach będzie mogło skutkować umiejętnością pracy w zespołach badawczych, o rosnącej liczebności i złożoności. Jest to długotrwały projekt, który wymaga konsultacji z Ministerstwem Edukacji Narodowej, oraz czasu na wykształcenie nauczycieli zdolnych prowadzić takie zajęcia.

Jak podkreślają autorzy, Biała Księga Innowacji jest dokumentem otwartym. Część zmian znalazła już swoje odzwierciedlenie w pierwszej ustawie o innowacyjności, kolejne mają być sukcesywnie implementowane w kolejnych. Zatem zachęcamy do lektury całego dokumentu i dialogu nad wypracowywaniem coraz lepszych rozwiązań, które zwiększą skuteczność Polski w obszarze innowacji. Swoje przemyślenia, uwagi i propozycje można kierować na ministerialny adres: biala.ksiega@mnisw.gov.pl

Jolanta Koszelew i Patrycja Radek

Contact Us

We're not around right now. But you can send us an email and we'll get back to you, asap.